Osnews cytuje Interaktywnie, które cytuje PR portal, który cytuje artykuł z eMarketera, wedle którego 76% amerykańskich small-biznesmenów twierdzi, że serwisy społecznościowe nie są ani trochę pomocne w zdobywaniu nowych klientów (badania Citibanku z sierpnia 2009).
Z kolei Viren Bhandari, ewangelista wykorzystania mikroblogów w e-commerce, przekonuje, że mikroblogi jednak działają; w końcu średnia wartość koszyka w jego sklepie wzrosła dzięki nim prawie trzykrotnie.
W AdTaily też staramy się być ciągle obecni w serwisach mikroblogowych. Jesteśmy na Blipie, Flakerze, Twitterze. Czy to przynosi rezultaty? Czy przybywa nam dzięki temu reklamodawców i wydawców? Jak wykorzystujemy te narzędzia?
AdTaily@Blip jest obsługiwane przez kilka osób: Martę, Jakuba, Marcina i mnie. Często jesteśmy tam zalogowani jednocześnie, dzięki czemu łatwiej nam wyśledzić pytania użytkowników. Z drugiej strony, rodzi to też pewne nieporozumienia, gdy np. nie wiemy, kto dokładnie odpowiadał na pytanie danego blipowicza. Podobnie, wspólnie z Martą, obsługujemy też nasze konto AdTaily@Twitter.
Za to na Flakerze nie występujemy jako konto-firma, lecz jako konkretne osoby. Można się z nami komunikować odzywając się do @Julencja, @socin, @mart, @jimiasty.
Patrząc na statystyki wejść na naszą stronę i blog, i Blip, i Flaker, sprawdzają się w swojej roli. W ciągu miesiąca Flaker wygenerował nam 11% nowych wizyt na stronie głównej, Blip – 8%. Często informujemy tam o wpisach i dyskusjach na blogu, toteż kierowanie ruchu na blog przy pomocy Blipa przyniosło w ostatnim miesiącu 26% nowych wizyt (a przy pomocy Flakera – 20%).
Są to liczby, z których definitywnie nie jesteśmy skłonni rezygnować. Zwłaszcza, że nasza aktywność na obu platformach nie jest bardzo wymagająca czasowo. Wprawdzie blipujemy trochę częściej, niż Poczta Polska;), ale i tak daleko nam pod względem aktywności do blipowiczów z czołówki.
Nieporozumieniem jest traktowanie tych kanałów komunikacji jako miejsca do „nadawania o firmie”. Użytkownicy, zarówno obecni, jak i potencjalni, najchętniej korzystają z tego medium, aby zadawać firmie pytania, informować o błędach, dawać feedback. Traktują je trochę jak wygodne call center i uwaga: naprawdę oczekują odpowiedzi! Dlatego na mikroblogu powinien dyżurować ktoś, kto zna firmę od kuchni i potrafi szybko zareagować na każde pytanie. Nie załatwi tego żaden wyoutsource’owany specjalista od PR-u.
Firmowe mikroblogowanie niesie za sobą także zagrożenia. Użytkownicy przyzwyczajają się do naszej stałej obecności na mikroblogu i potrafią być bardzo zdenerwowani, gdy nie dostaną od razu odpowiedzi tym samym kanałem. Dlatego jeśli firma postanowi zaistnieć na platformie mikroblogowej, ciężko będzie jej wygasić lub zmniejszyć swoją aktywność na niej, bez jednoczesnej straty na jakości swojego wizerunku.
Najwięcej trudności sprawia nam w AdTaily przekonwertowanie na zainteresowanie usługą naszej aktywności na Twitterze. Blip i Flaker mają swoją specyfikę – skupiają dość skonsolidowane społeczności internautów, którzy obracają się mniej więcej w tych samych kręgach Internetu. Twitter to wyższa szkoła jazdy. Tam użytkownicy pochodzą z całego świata, twittują w dziesiątkach różnych języków, trudno nawiązać z nimi bezpośrednie relacje. Skala jest nieporównywalna – cóż z tego, że obserwuje nas Guy Kawasaki, skoro jesteśmy jednym ze 190 tysięcy obserwowanych przez niego profili!
W AdTaily wciąż myślimy nad tym, jak lepiej wykorzystywać Twittera. Jeśli są wśród Was heavy-userzy tego narzędzia, będziemy bardzo wdzięczni za wszelkie wskazówki!


Komentarze
Dobry tekst, szczególnie pierwsze zdanie :D „Osnews cytuje Interaktywnie, które cytuje PR portal, który cytuje artykuł z eMarketera, wedle którego”
Faktycznie sporo szumu jest obecnie w obszarze mikroblogów.
Jak już wspomniałem moim zdaniem: MikroBlogi, FB itp. to strata czasu pracowników, ale tylko tych niezwiązanych z marketingiem lub obsługą klienta :D
Ps. Jak chodzi o Twittera, to wydaje mi się że powinniście dodawać linki bezpośrednio do tekstu, bez potrzeby przechodzenia przez FB. Moim zdaniem zabija to wasze Twitterowe konwersje wydłuża czas dotarcia do poszukiwanej informacji.
Permalink · 16.11.2009, 17:25strata czasu? Nie wydaje mi się. Przez puierwsze tygodnie istnienia AT blip robił u nas za hotline i był największym kanałem sprzedazy. Teraz tez daje rade :)
Permalink · 16.11.2009, 18:58@Marciny wydaje mi się, że obaj piszecie o tym samym i nie zaprzeczacie sobie wzajemnie :).
Permalink · 16.11.2009, 19:17Blip daje też nowe możliwości jak np. ostatnia debata na żywo zrealizowana przez Metro w sprawie piractwa w muzyce, w której udział wzięli min. Kazik, Muniek i Sydney.
Permalink · 18.11.2009, 20:22